"Romeo i Julia 1939"

Aktualności » "Romeo i Julia 1939"

W Teatrze Polskim w Szczecinie trwają intensywne próby do sztuki "Romeo i Julia 1939" w reżyserii Grzegorza Suskiego. Planowana premiera – 31 sierpnia 2014, w przeddzień 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Data nie przypadkowa, bo dramat Szekspira przeniesiony został do przedwojennej Bygdoszczy, a całość przybrać ma monumentalną formę. Rozwojowi wątków spektaklu towarzyszyć będzie muzyka – popularne przedwojenne piosenki, równie monumentalnie zaaranżowane przez Jacka Skowrońskiego. Właśnie zakończyła się sesja nagraniowa, w której brali udział znakomici muzycy: Andriy Melnyk (acc), Piotr Max Wiśniewski (b), Jakub Persona (dr), Bogdan Szczerkowski (vno), Jan Adamczewski (sno sax, as), Jarosław Wachowiak (ts, cl), Maciej Fortuna (tr), Piotr Banyś (tbn) i Jacek Skowroński (keys). Nagrania, miksy i master to zadanie dla Dariusza Kabacińskiego (KabArt), którego studio od lat współpracuje z Teatrem Polskim. A oto, jak o spektaklu mówi reżyser, Grzegorz Suski: 

"O ile miłość, abyśmy w nią uwierzyli, nie potrzebuje żadnego kontekstu i obroni się swoją szczerością, oddaniem i zaangażowaniem, o tyle nienawiść winna być skanalizowana i skonkretyzowana - tłumaczy. - Nienawiść w naszym spektaklu to nienawiść do innego. Innych poglądów politycznych i religijnych, innej narodowości, koloru skóry i ornintacji seksualnej."

Akcję sztuki przeniósł do wielokulturowej i wielowyznaniowej Polski roku 1939, na dwa tygodnie przed wybuchem II wojny światowej. Julia to Polka pochodzenia niemieckiego, a Romeo to rdzenny Polak. Gdy indoktrynowany nazizmem Tybalt wraca właśnie z Berlina, na drodze staje mu gej Merkucjo. Parys to oficer WP, niania Marta to prawosławna Polka z Kresów Wschodnich, natomiast aptekarz to Żyd. - Ingerencja w tekst wybitnego dramatopisarza to zamiana mieczy i szpad na noże oraz Księcia na Burmistrza. Poza tym pozostajemy wierni tłumaczeniu Stanisława Barańczaka i z dbałością o wiersz pracujemy nad rzeczą, od której zaczyna się wszystko, także konflikty - słowem - dodaje Suski.

W spektakl na kanwie Szekspira wplata przeboje polskiego kina przedwojennego w nowoczesnych aranżacjach Jacka Skowrońskiego: m.in. "Miłość ci wszystko wybaczy", "Zimny drań", "Umówiłem się z nią na dziewiątą", "Bal na Gnojnej", "Baby, ach te baby" i "Sex appeal".

- Trzeba również wspomnieć, że w dziele genialnego Anglika, oprócz najważniejszych dla tego dramatu scen tragicznych, istnieją wątki komediowe, erotyczne, a także wręcz nieobyczajne - dodaje reżyser. - Wszystkie pieczołowicie inscenizujemy, gdyż widzów chcemy zapoznać z całym tekstem.

Rolę Julii gra Karolina Chapko, popularna aktorka krakowskiego Teatru Bagatela, znana z filmów "Oszukane" i "Yuma", serialu "Wojna i miłość 1920", zamiennie z aktorką Teatru Polskiego - Martą Uszko. Rolą Romea zadebiutuje Jakub Sokołowski, absolwent PWST w Krakowie. Zobaczymy też. m.in. Katarzynę Sadowską, Sławomira Kołakowskiego, Małgorzatę Iwańską, Filipa Cembalę, Piotra Bumaja, Jacka Polaczka.

Scenografia Gabrieli Mierzejewskiej i Jana Witka Terlikowskiego wykorzystuje multimedia. Kostiumy (Dina Bienfait, Misia Łukasik) nawiązywać będą do mody przedwojennej, a w scenie balu - do światowego kina z lat 30. XX wieku.

- W roku 2014 przypadają rocznice: 75. wybuchu II wojny światowej i setna wybuchu I wojny światowej. Mamy nadzieję, że rok aktualny nie przejdzie do historii jako data rozpoczęcia kolejnego globalnego konfliktu. W naszej inscenizacji zakochani Romeo i Julia symbolizują wszystkich ludzi, którzy niezależnie od narodowości, koloru skóry i wyznania umierają młodo, bo tak chciała Historia. Za wszystkimi anonimowymi milionami poległych ludzi kryją się konkretne osoby, które są czyimś synem, córką, żoną, mężem, bratem i siostrą. To, co zrobią stojący nad trupami Julii, Romea, Tybalta, Parysa i Merkucja żywi: Capuletti, Montecchi, Burmistrz, Ojciec La-urenty - zadecyduje o znaczeniu bezsensownej śmierci młodych ludzi. Ci żywi to również my - podsumowuje reżyser.